Dla pobudzenia wyobraźni na piątek – rozmarzone akwarele Cate Parr. Subtelne, półtransparentne, kobiece. Nie wiem, dlaczego, niektóre kojarzą mi się z okładkami powieści Krystyny Siesickiej, które czytałam w liceum. Pewnie blisko od Jeziora osobliwości do farb wodnych ;-)
Nacieszcie oczy.
Nacieszcie oczy.
Prace do nabycia – i do obejrzenia w większym wyborze – na Etsy.










4 komentarze:
Może dlatego, że niektóre panie wyglądają jak wpatrzone w Pejzaż Sentymentalny ;)
Bardzo ładne, zwłaszcza pani z piórami super.
Piękne, aż mi się chce wziąć za malowanie znowu, niedawno zakupiłam papier, odkopałam farbki (moje ukochane ruskie akwarelki na miodzie pojechały ze mną do Chin a stamtąd na Cypr, ale niewiele z ich podróży wynika...) tylko gdzie znaleźć czas?
Przepiękne! Jest w nich wszystko to, co uwielbiam w akwareli, ta lekkość i zabawa kolorem. Bardzo inspirujące :)
Cieszę się, że Wam się podobają.
malino, trzymam kciuki, żeby Twoje akwarelki (o bogatej historii :-) poszły w ruch! Warto odświeżać przyjemności i pasje.
Prześlij komentarz
Będzie mi miło, jeśli skomentujesz.