poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Wykosi konkurencję?

Reklama pochodzi z 2009 roku, ale dziś ponownie się na nią natknęłam i postanowiłam się z Wami podzielić. Bardzo lubię takie proste, bezpretensjonalne pomysły, które natychmiast przykuwają wzrok. A przede wszystkim – które nie zdradzają, jak wiele nagłówkował się nad nimi copywriter ;-) Panie i Panowie, przed Wami kampania prasowa marki Stihl!
Grafiki zaczerpnięte z bloga adgoodness

Jeśli interesują Was szczegóły kampanii, przeczytajcie studium przypadku zamieszczone na stronie twórców pomysłu, agencji reklamowej Winsper. Tymczasem, pozostając pod wrażeniem reklam, życzę Wam udanego poniedziałku: oby w pracy kroiły się same ciekawe zadania, oby żaden wredny kolega nie wyciął Wam nieprzyjemnego numeru... a nawet jeśli wytnie, odpowiedzcie mu ciętą ripostą! ;-) A po południu spróbujcie uspokoić wyostrzone zmysły i uciąć sobie drzemkę... Do usłyszenia!

9 komentarzy:

  1. o, tej reklamy stihla nie znałam.
    mnie kiedyś zachwycała ta reklama leo burnetta

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, powinnam była przeczytać te życzenia wcześniej, bo właśnie kolega-współpracownik przy projekcie wyciął mi niezły numer... Niestety, riposta nie przyszła mi do głowy - nawet z ostrą reakcją był problem;-)

    Ale trudno się mówi! A sama reklama Stihl świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest właśnie sedno sprawy. Prosty pomysł, niezwykle celny, ale zwykły rzemieślnik na niego nie wpadnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślę, że Ci, którzy są najlepsi niejednokrotnie nazywają się zwykłymi rzemieślnikami robiąc wielkie rzeczy. Natomiast Ci, którym się wydaje, że są wielkimi artystami tylko..., no właśnie, tylko im się wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja myślę, że tu nie chodzi o artystów lub nie, ale o zwykły profesjonalizm. Reklama to akurat taka branża, że wielu osobom się wydaje że "zrobiliby to samo w pięć minut" albo że "za takie coś ktoś wziął 100zł? To dzieciom w przedszkolach powinni płacić!".

    Ja też pracuję w reklamie (akurat nie w copy, ale w grafice) i często spotykam się z tym nieporozumieniem: klientowi coś się podoba, ale nie zdaje sobie sprawy ile było nad tym pracy, uważa, że "jego zdolny syn zrobił by to lepiej" itp;) Tymczasem to, że wystarczy talent to mit - trzeba dobrze poznać branżę, nabrać doświadczenia, kształcić się itp. Talent jest bardzo ważny, ale to jedna z wielu, wielu rzeczy.

    I my się nie nazywamy artystami, ale specjalistami już tak. Jak w każdej pracy, gdzie są ludzie z pasją i wiedzą. I zgodzę się z Robertem że zwykły rzemieślnik często by tego nie wymyślił -- choć wydaje mu się, że tak;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie skrojony ten ostatni akapit:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mad man, bo z reklamą jest trochę jak ze sztuką współczesną - najczęstsza reakcja to: "Phi, sam bym coś takiego namalował/ wymyślił/ zrobił!" :-)

    (co nie zmienia faktu, że czasem jest to reakcja celna;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne! Ciekawe czy ktoś czytał te "wykoszone" artykuły z reklam;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam ten pomysł i nieodmiennie mnie zachwyca :-)

    OdpowiedzUsuń

Wyraź swoje zdanie w Kieszeniach.